Portal o zakładach sportowych dla nowych i stałych typerów.
Bukmacherzy, systemy bukmacherskie, porównywanie kursów, darmowe typy!
Portal o zakładach sportowych dla nowych i stałych typerów.
Bukmacherzy, systemy bukmacherskie, porównywanie kursów, darmowe typy!
Warto zwrócić uwagę na uregulowania prawne dotyczące e-hazardu na całym świecie, zwłaszcza, że w różnych zakątkach naszego globu wyglądają one zgoła odmiennie. Niestety co szczególnie boli Nas Europejczyków prawo dotyczące e-hazardu w państwach należących do UE wciąż nie jest ujednolicone. Zauważmy, że zupełnie inne przepisy obowiązują w Anglii czy Czechach, nieco surowsze we Francji, Włoszech i Niemczech, a w Stanach Zjednoczonych hazard w internecie jest surowo zabroniony.
| Zacznijmy może od państw które dysponują największą autonomią w tym zakresie czyli tzw. „raje podatkowe” - którymi w przypadku Europy są Gibraltar i Malta. Malta jest przykładem państwa, w którym istnieje pełna swoboda usług hazardowych w sieci. Jest to kraj, który jako pierwszy uregulował hazard w internecie (2000 r.). Prawodawstwo maltańskie jak i gibraltarskie przewidują licencje na gry kasynowe, internetowe, zakłady bukmacherskie, kasyna online, loterie, zdrapki, gry karciane i inne formy rozrywki w sieci internetowej. | Jeśli dodamy do tego niezwykle przyjazny system podatkowy (0,5 % podatku), łatwość uzyskania licencji, a także bezpieczne rozwiązania prawne wpływające na ochronę uczestników gier i przeciwdziałaniu praniu "brudnej kasy" to mamy odpowiedź na pytanie dlaczego Malta i Gibraltar są najchętniej wybieranymi siedzibami dla nowo pozostałych bukmacherów w Europie. Do "rajów podatkowych" zaliczamy także inne kraje m.in: Antyle Holenderskie, Bermudy, Antigue i Barbudę czy Kostarykę. Więcej danych o rajach podatkowych znajdziesz tutaj. |
| Znacznie bardziej skomplikowana sytuacja panuje w państwach, które nie uporządkowały do końca ustawodawstwa dotyczącego e-hazardu. Mam tu na myśli w szczególności Francję, Włochy i Niemcy. Choć hazard w tych krajach w dużym stopniu jest legalny, rządy tych mocarstw próbowały ograniczyć nieco jego rozwój. Niestety nie zawojowały za wiele. Najdłużej walczyli Włosi, którzy dopiero przed Trybunałem Sprawiedliwości ponieśli druzgocącą klęskę w sprawie tzw. Placanica. Włosi oskarżyli Placanice (włoskiego operatora znanego brytyjskiego bukmachera Stanleya) o prowadzenie zorganizowanej działalności hazardowej bez wymaganego zezwolenia policji. W gwoli ścisłości dodajmy, że Stanley takie pozwolenie posiadał (licencję), ale nie we Włoszech. | W związku z tym państwo włoskie postanowiło nałożyć sankcję karną za brak realizacji formalności administracyjnych. Bukmacher nie złożył jednak broni i odwołał się od tej decyzji. Sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości, a ten orzekł, że kary nakładane przez Włochów za prowadzenie zakładów wzajemnych przez pośredników działających w imieniu firm zagranicznych są sprzeczne ze wspólnotowym prawem. Co ciekawe sędziowie Trybunału stwierdzili również coś znacznie ważniejszego. Ich zdaniem państwo członkowskie nie może stosować sankcji karnych gdy uzyskanie licencji jest utrudnione lub uniemożliwione przez państwo włoskie. Jak się okazało po raz kolejny, rząd kolejnego członka UE musiał uznać w sporze rację bukmacherowi online. |
| Wydaje się, że najlepsze warunki dla graczy internetowych mają Czesi i Anglicy. Zakłady bukmacherskie cieszą się w tym krajach wielką popularnością, zwłaszcza w przypadku wysp brytyjskich, gdzie trudno sobie wyobrazić krajobraz największych miast bez punktów bukmacherskich, nie wspominając o zakładach prowadzonych przez internet. Nie mniej jednak, pomimo tego, że Republika Czeska nie jest zaliczana do największych państw w UE wyraźnie widać, że przychody firm trudniących się e-hazardem systematycznie w tym kraju rosną. | W Anglii o czym wiedzą wszyscy mamy bardzo przychylne e-gamblingowi ustawodawstwo, połączone z wieloma instytucjami kontrolującymi tę dziedzinę brytyjskiej gospodarki. Takie uregulowania prawne potęgują tylko wrodzoną miłość społeczeństwa wyspiarskiego do wszelkiego rodzaju gier hazardowych. O skali popularności hazardu na wyspach może świadczyć fakt, że w samym tylko roku 2010 na zakłady przeznaczono niemalże 50 miliardów funtów – co jest najlepszym dowodem na to, że jest to kraj przyjaźnie nastawiony dla hazardu pod każdą jego postacią. |
| Wydaje się, że najtrudniejsze warunki do rozwoju hazardu w sieci panują w Singapurze, Hong Kongu, Japonii, Kanadzie – i co szczególnie zadziwiające Stanach Zjednoczonych. W USA gry hazardowe są surowo zabronione ustawą Kongresu z 2006 r. "o bezpieczeństwie i odpowiedzialności dla każdej ustawy", która powstała na bazie ustawy o zakazie gier hazardowych w internecie z 1999 roku. Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że e-hazard jest za Oceanem nielegalny jeszcze od czasów sprzed internetu. Zakaz wynika z ustawy Wire Act sprzed 45 lat. Rząd Stanów Zjednoczonych miał jednak spory problem z jej egzekwowaniem, gdyż zarówno kasyna jak i bukmacherzy online rejestrowali się poza granicami kraju, skąd prowadzili swoją działalność. | Z szacunkowych badań przeprowadzonych w USA wynikało, że hazard w tym kraju uprawiało ponad 30 mln obywateli – co jest obok Wielkiej Brytanii najlepszym wynikiem na świecie. Problemy pojawiły się jednak nieco później. Nowo wprowadzone ustawodawstwo spowodowało wielomiliardowe straty dla budżetu mocarstwa, które liczy się już w dziesiątkach miliardów dolarów. Z ostatnich przecieków dochodzących do opinii publicznej wynika, że władze USA poważnie zastanawiają się nad cofnięciem zakazu. Niepokojące informacje dochodzą również z Estonii, gdzie nie tak dawno zakazano gry pod każdą postacią przez siec. W tym celu ku rozpaczy estońskich graczy zablokowano wszystkie serwisy bukmacherów, którzy świadczyli swoje usługi w tym państwie. |
Komentarze