Tutoriale bukmacherskie - poradnik bukmacherski

Największe skandale korupcyjne w sporcie w ostatnich latach

Udostępnij:
FacebookTwitter

Podejrzewamy, że każdy, kto na co dzień zajmuje się zakładami sportowymi, miał kilka razy w życiu dziwne uczucie, że z obstawionym meczem jest coś nie tak. Że piłkarze biegają wolniej, niż zazwyczaj, a koszykarze pudłują częściej, niż zwykle. Które sporty są najbardziej narażone na ustawianie meczów? Jakie były największe korupcyjne skandale w ostatnich latach? W tym artykule postaramy się rozwiać wszelkie Wasze wątpliwości.

Skandale korupcyjne w sporcie

Ustawiane mecze – fakty czy mity?

W slangu bukmacherskim takie zjawisko nazywane zostało fixem. Z definicji fixa wynika, że jest to spotkanie, którego wynik lub pewien scenariusz zdarzeń meczowych jest z góry ustalony w celu osiągnięcia przez osoby trzecie znacznych korzyści majątkowych. Słownik zakładów sportowych zawiera jeszcze jedno pojęcie w dużym stopniu związane z poruszanym przez nas tematem. Mamy tu na myśli popularne insidery, czyli informacje istotne dla losów meczu, które ze względu na swoją wiarygodność (przecieki ze strony samych zawodników lub osób związanych z zespołem), mogą wzbudzić zainteresowanie typerów. 

O tym, że sport nie jest wolny od korupcji, zdążyliśmy się niejednokrotnie przekonać. Dlatego dla mniej doświadczonych typerów, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z zakładami sportowymi, postanowiliśmy przygotować kilka przykładów tego typu procederów, które należy traktować jako przestrogę na przyszłość. Poznajcie ciemną stronę zakładów bukmacherskich.

Mecz grupowy Dania:Szwecja podczas Euro 2004

Obie skandynawskie reprezentacje na oczach milionów widzów na całym świecie, pokazały, że nawet futbol na najwyższym poziomie nie jest wolny od układów (nie mylić z korupcją, gdyż tej w tym przypadku nigdy nie udowodniono). Ale po kolei. Sytuacja w grupie C przed ostatnią serią spotkań wyglądała następująco. Premiowane awansem miejsca zajmowali Duńczycy i Szwedzi, a trzecią lokatę okupowali Włosi, którzy w ostatniej kolejce mieli rozegrać mecz z nie liczącą się już w grupie Bułgarią.

Przed spotkaniem oczywistym było, że wynik 2:2 w skandynawskim starciu zapewni promocję obu reprezentacjom, a Włochów "wyrzuci za burtę", bez względu na rezultat meczu "Azzurrich" z Bułgarią. Spotkanie zakończyło się oczywiście remisem 2:2, co nie było zbytnią niespodzianką dla firm bukmacherskich, które kurs na remis ustaliły na poziomie 1.90 (w spotkaniach pomiędzy wyrównanymi zespołami wynosi on zazwyczaj 3.50 - 4.50).

Kolejka cudów w Brazylii

Jest 16 października 2009 roku - ostatnia kolejka rozgrywek drugiej dywizji. O mistrzostwo stanu Maranhao w Brazylii i awans do pierwszej klasy rozgrywkowej rywalizują piłkarze Viany i Motorcycle Club. Motorcycle rozegrało swój mecz wcześniej i wygrało pewnie 5:1. Piłkarze Viany mający tyle samo punktów, lecz gorszy bilans bramek musieli wygrać swoje spotkanie… jedenastoma bramkami, co wydawało się nieprawdopodobne.

W futbolu (zwłaszcza na takim poziomie) nie ma jednak rzeczy niemożliwych, o czym boleśnie przekonała się przedwcześnie świętująca drużyna Motorcycle. Jeszcze w 80 minucie Viana prowadziła z Chapadinhą 2:0, jednak w ostatnich 9 minutach jej piłkarze strzelili gościom aż 9 bramek (dokładnie tyle, ile potrzebowali) i to oni cieszyli się z awansu!

Sędziowski skandal w Pucharze Niemiec

Przenieśmy się do sierpnia 2004 roku. Pochodzący z Berlina arbiter, Robert Hoyzer prowadził wtedy mecz w ramach I rundy Pucharu Niemiec pomiędzy drużyną z ligi regionalnej - Paderborn, a przedstawicielem Bundesligi - HSV Hamburg. Początkowo spotkanie przebiegało po myśli faworyzowanych gości, którzy pewnie prowadzili 2:0 i kontrolowali przebieg meczu. W drugiej połowie Hoyzer podjął jednak kilka dziwnych decyzji.

Najpierw wyrzucił z boiska reprezentanta Belgii Mpenzę, a chwilę później podyktował dwa mocno kontrowersyjne karne dla gospodarzy. Nawet miejscowi fani byli w wielkim szoku. Paderborn wygrało 4:2 i awansowało do kolejnej rundy, a w niemieckim futbolu wybuchła afera dotycząca ustawiania meczów. W wyniku przeprowadzonej na szeroką skalę akcji niemieckiej policji okazało się, że Robert Hoyzer współpracował z chorwacką mafią zajmującą się ustawianiem spotkań w Niemczech, Turcji i we Włoszech. Arbiter odsiedział 2,5 roku więzienia...

Afera Calciopoli we włoskiej Serie A

Chyba najgłośniejszy skandal w historii włoskiej piłki nożnej, który dotyczył bezpośrednio czterech klubów: Juventusu, Milanu, Lazio i Fiorentiny. Głównym winowajcą okazał się dyrektor sportowy "Starej Damy" Luciano Moggi. W 2006 roku badająca inną sprawę dotyczącą dopingu prokuratura dość przypadkowo natknęła się na taśmy z rozmowami, jakie prowadził dyrektor Juve z sędziami na temat odpowiedniego doboru arbitrów na najbliższe mecze. Wmieszani w aferę Calciopoli zostali także działacze Milanu, Lazio i Fiorentiny – która jak się później okazało, nie miała z nią nic wspólnego. Wszystkie kluby surowo ukarano, najciężej Juventus, który został zdegradowany do Serie B.

Davydenko vs Arguello, czyli jak zarobić kilka groszy na tenisie

Wydawać by się mogło, że nie ma nic łatwiejszego, niż nie wzbudzające podejrzeń ustawienie meczu tenisowego. Jak się okazuje, nic bardziej mylnego - w 2007 roku udowodnili nam to tenisiści z Rosji i Argentyny. Rozstawiony z numerem 1 w sopockim turnieju tenisowym Davydenko w pierwszym secie zwyciężył pewnie 6:2, a w drugim pomimo tego, że prowadził 3:0 w gemach, musiał uznać wyższość rywala. Nikogo to specjalnie nie dziwiło, w końcu tenisistom zdarzają się gorsze momenty. Do myślenia dawać mogła inna kwestia.

Otóż przy prowadzeniu Davydenki 6:2 i 3:0 kurs w Betfair na zdecydowanie przegrywającego Arguello wynosił… 1.20!!! Doświadczeni typerzy szybko zorientowali się, że ktoś postawił naprawdę spore pieniądze na triumf Argentyńczyka (łączna kwota pieniędzy postawionych na ten mecz w Betfair wynosiła grubo ponad 7 milionów euro). Jak zakończyło się spotkanie, chyba nie trzeba nikomu mówić - Davydenko oczywiście przegrał. Żeby było zabawniej, łączna pula nagród w Orange Prokom Open wynosiła wtedy nieco ponad €400 000 - kwota wydaje się być śmieszną w porównaniu do tej, jaką prawdopodobnie zarobili na tym meczu oszuści.

Euroliga mężczyzn, czyli jak Rosjanie potrafią robić biznes

Kilka lat temu w męskiej Eurolidze doszło do bardzo ciekawego starcia, które nie miało żadnych znamion korupcji, czy ustawek. Dlaczego zatem o tym wspominamy? Ano dlatego, aby zwrócić uwagę na to, że sport zawodowy bywa nieprzewidywalny, a nie każde rozstrzygnięcia wbrew logice muszą być wynikiem oszustwa. Rzecz przedstawiała się następująco. W ostatniej kolejce rozgrywek rundy zasadniczej Euroligi rywalizować ze sobą miały dwa bardzo renomowane kluby - hiszpańska Caja Laboral i CSKA Moskwa. Stawka meczu była bardzo duża tylko dla gospodarzy, którzy walczyli o awans do Top 16, a zwycięstwo mogło dać im drugą lokatę w grupie. Dla CSKA to spotkanie nie miało żadnego ciężaru gatunkowego.

Kursy wystawione początkowo przez bukmacherów na ten mecz przedstawiały się następująco: 1.70 na wygraną Caja Laboral oraz 2.10 na triumf CSKA. Wielu typerów wykorzystując taką “promocję” zaczęło masowo obstawiać zwycięstwo gospodarzy - tym bardziej, że z obozu rosyjskiego docierały informacje, jakoby CSKA miało w tym meczu wystawić drugi skład (kursy bukmacherskie na hiszpańską ekipę spadły ostatecznie do poziomu 1.30, z kolei triumf CSKA wart był już 4.10). Rosjanie postanowili wykorzystać ten fakt, wystąpili w najmocniejszym składzie i pewnie wygrali to spotkanie. Oczywiście, nie może być w tym przypadku mowy o jakimkolwiek oszustwie, natomiast niech ta sytuacja będzie przestrogą dla początkujących typerów - drużyna, która teoretycznie “musi”, nie zawsze wygrywa.

Wiedza to nie wszystko

Jak doskonale widać na tle powyższych przypadków, zakłady bukmacherskie rządzą się swoimi prawami i nie zawsze są uczciwe. Oczywiście, nie popadamy w obsesję i nie twierdzimy, że każdy mecz budzi podejrzenia. Jednak zawierając zakłady sportowe musimy liczyć się z tym, że trafimy na spotkanie, którego losy zostały już z góry przesądzone. Dlatego warto zwrócić uwagę nie tylko na informacje dotyczące klubów i ich aktualnej formy, ale także na wahania kursów i statystyki. Pierwsze sygnały spadków kursów pochodzą zazwyczaj z rynków azjatyckich. Dlaczego?

Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta - w Azji są znacznie większe limity, niż w Europie, a gdy znajdzie się klient chcący postawić milion dolarów, azjatycki bukmacher bardzo chętnie przyjmie taki zakład. Wtedy kursy na takie spotkanie są obniżane, na co zazwyczaj z pewnym opóźnieniem reagują bukmacherzy europejscy. Jeżeli któremuś z nich przytrafi się chwila nieuwagi, będzie poważnie stratny.

Mamy nadzieję, że za pomocą przedstawionych przykładów z różnych dyscyplin, pokazaliśmy Wam, że aby osiągnąć sukces w zakładach bukmacherskich, nie wystarczy nawet ogromna wiedza sportowa.

Udostępnij:
FacebookTwitter

Napisz nowy komentarz

The content of this field is kept private and will not be shown publicly.

Restricted HTML

  • Allowed HTML tags: <a href hreflang> <em> <strong> <cite> <blockquote cite> <code> <ul type> <ol start type> <li> <dl> <dt> <dd> <h2 id> <h3 id> <h4 id> <h5 id> <h6 id>
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
Bonusy i promocje bukmacherskie

Bonusy Bukmacherskie

Przedstawiamy Wam aktualne, wybrane bonusy bukmacherskie oferowane przez bukmacherów online. Aby dowiedzieć się więcej o bonusach, odwiedź nasz poradnik bonusowy.

Polecani bukmacherzy internetowi

Polecani bukmacherzy internetowi

Darmowe typy

Darmowe typy bukmacherskie

W tym miejscu znajdziecie zawsze darmowe typy bukmacherskie, starannie wyselekcjonowane przez współpracujących z nami profesjonalnych typerów.

Aktualne darmowe typy
SINGLE
Stawka: 5/10
piłka nożna Salzburg - BW Linz
Rodzaj typu: Over 9,5 corners | Kurs: 2.10 11/10
SINGLE
Stawka: 5/10
piłka nożna Getafe - Valencia
Rodzaj typu: Over 5,5 cards | Kurs: 1.63 4/6