Tutoriale bukmacherskie - poradnik bukmacherski

Mity dotyczące typowania piłki nożnej

Udostępnij:
FacebookTwitter

Na piłce nożnej zna się każdy! Mówcie co chcecie, ale takie właśnie panuje przekonanie. Faceci dyskutują o futbolu z każdym i wszędzie, w pracy, w tramwaju i na nudnych imieninach u starej ciotki. Jaka jednak wiedza płynie z tych dyskusji i jak przekłada się ona na późniejszą skuteczność zawieranych zakładów bukmacherskich? Sprawdźmy.

Mity dotyczące piłki nożnej

Obalamy mity na temat piłki nożnej

Takie dyskusje są rzecz jasna nieuniknione i sami nieustannie je prowadzimy, natomiast musimy Was zasmucić. 90% z nich to powtarzanie tych samych frazesów typu: “Mieli wygrać, a nie wygrali”, “Zawsze przegrywają, więc tym razem też na pewno przegrają” lub “Piłka jest okrągła, a bramki są dwie”. Niestety nie niosą one za sobą absolutnie żadnej wartości, jeśli chodzi o skuteczne wytypowanie wyniku meczu (co oczywiście nie oznacza, że porzucimy te rozmowy na rzecz zastanawiania się nad kwestią topniejących lodowców).

Aby jednak zostać skutecznym typerem i mieć szansę na ogranie bukmachera, potrzeba czegoś więcej. Nie wystarczy rzucić okiem na terminarz sobotnich meczów i z góry założyć, że przykładowo Werder wygra z HSV, bo gra o utrzymanie, podczas gdy Hamburg jest już bezpieczny i na niczym mu nie zależy. Albo że Niemcy wygrają z Anglią, bo… zawsze wygrywają! Byłoby to zbyt proste, a na świecie nie byłoby szewców i piekarzy, lecz wyłącznie opływający w luksusy typerzy bukmacherscy. Sprawdźcie, które błędne przekonania dotyczące piłki nożnej stają najczęściej na drodze do sukcesu nieświadomym typerom bukmacherskim.

Głośne transfery gwarancją sukcesu

Jakiś zespół został właśnie kupiony przez obrzydliwie bogatych szejków i dokonał najgłośniejszych transferów tego lata, więc na pewno z marszu będzie wygrywał wszystko jak leci? Niekoniecznie. Przykładów nie brakuje - kupno najlepszych zawodników nie zawsze jest gwarantem natychmiastowych sukcesów i doskonałej gry. Budowa mocnej drużyny to proces powolny i bardzo czuły na wszelkie przeciwności losu. 

Niewiele było zespołów w historii, które po kilku wspólnych treningach potrafiły funkcjonować na miarę oczekiwań, a zęby na nich pozjadali najlepsi szkoleniowcy na świecie. Pamiętajmy, że tam gdzie nagle spotka się kilku genialnych i znakomicie opłacanych graczy, atmosfera wcale nie musi być najlepsza, a poziom ego unoszącego się w szatni, przewyższa często wartości uznawane za rozsądne. Tam, gdzie głośne transfery, tam również najczęściej ogromne oczekiwania oraz presja, a te w przypadku pierwszych niepowodzeń nie zawsze bywają pomocne.

Efekt nowej miotły

Kolejnym mitem panującym wśród kibiców i ogromnej rzeszy mniej doświadczonych typerów jest przekonanie, że zatrudnienie nowego trenera odmieni natychmiast grę nawet najgorszego zespołu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zastanówmy się przez moment. Z jakiej racji przyjście nowego szkoleniowca miałoby z miejsca uczynić mega skutecznym snajperem zawodnika, z którego jeszcze do niedawna koledzy żartowali, że nie trafiłby piłką do wody stojąc na łodzi? Albo, że golkiper który bardziej nadaje się na bramkę do klubu nocnego, niż sportowego, zacznie nagle popisywać się wybornymi interwencjami?

Nowe, nie zawsze znaczy lepsze! Nowy szkoleniowiec może być jeszcze większym patałachem, niż jego poprzednik, a nawet gdyby okazał się doskonałym trenerem, to wcale nie ma gwarancji, że drużyna momentalnie go zaakceptuje i wskoczy za nim w ogień od pierwszego meczu. Niekiedy proces wejścia do zespołu trwa kilka miesięcy, podczas gdy wielu typerów spodziewa się natychmiastowego efektu, co bardzo często wykorzystują bukmacherzy ustalając kursy na dane spotkanie.

Muszą wygrać, więc na pewno wygrają

Zróbmy mały test. Odpowiedzcie na pytanie: “Czy kiedykolwiek obstawiliście u bukmachera zwycięstwo jakiegoś zespołu wyłącznie dlatego, że akurat potrzebował 3 punktów?”. Podejrzewamy, że niewielu z Was taka sytuacja się nie przytrafiła. Drużyna X potrzebuje wygranej do utrzymania się w lidze, a zatem na pewno wygra? Zespołowi Y brakuje punktu do mistrzostwa, więc na 100% nie przegra? Bzdura! To że chcą i muszą, wcale nie oznacza, że tak zrobią.

Z kilku powodów. Po pierwsze, skoro muszą to znaczy, że ciąży na nich ogromna presja. Presja nie jest ulubionym pojęciem w słowniku piłkarzy - chyba nikogo nie trzeba o tym przekonywać - i niewielu jest sobie w stanie z nią poradzić. Ogromna presja często pęta nogi i gracze nie są w stanie zaprezentować pełni swoich umiejętności. Brytyjscy analitycy zauważyli, że statystycznie rzecz biorąc drużyny, które mają nóż na gardle, im bliżej końca sezonu i ewentualnej katastrofy, tym gorsze notują wyniki. Wydawałoby się, że powinno być na odwrót, prawda?

Kolejna kwestia to podejście rywala. Dla przykładu - ostatnia kolejka sezonu w dowolnej lidze piłkarskiej, zespół X gra z zespołem Y. X gra o uniknięcie spadku, podczas gdy Y już dawno się utrzymał, nie ma również szans na europejskie puchary. Wydawałoby się, że wola walki i chęć wygranej będzie zdecydowanie po stronie zespołu X. Nie zapominajmy jednak, że o utrzymanie walczą oni bezpośrednio z zespołem Z, którego prezes, jak się okazało, jest w doskonałych stosunkach z kuzynem drugiej żony prezesa zespołu Y i postanowił dodatkowo tą drużynę “zmobilizować”, aby maksymalnie utrudniła życie swoim najbliższym rywalom. Jakkolwiek jest to obrzydliwe, takie rzeczy się robiło, robi i będzie się robić. Wydaje nam się to oczywiste, natomiast jeśli do tej pory żyliście w nieświadomości, to przykro nam, że to właśnie nam przypadła misja wyprowadzenia Was z błędu.

Liga Mistrzów we środę to pewna wpadka w sobotę

Nie wiedzieć czemu, wśród kibiców i typerów bukmacherskich panuje przekonanie, że jeśli dany zespół gra w środku tygodnia spotkanie w europejskich pucharach, to w weekend na pewno będzie przemęczony i straci punkty na krajowym podwórku. Nic bardziej mylnego. Według statystyk, występy w Lidze Mistrzów lub Lidze Europejskiej nie przekładają się w żaden sposób na śr. ilość punktów zdobywanych przez te zespoły podczas zbliżającego się weekendu. Topowe zespoły przyzwyczajone są do gry co 3 - 4 dni i jeśli nie mieliby akurat spotkania w Europie, to więcej niż pewne, że nadrabialiby ligowe zaległości lub grali krajowy puchar.

Zdecydowanie częściej faworyci gubią punkty punkty PRZED ważnym meczem w Europie. Trenerzy regularnie oszczędzają wówczas najlepszych i najmocniej eksploatowanych graczy, dlatego właśnie wtedy warto postawić przeciwko nim zakład bukmacherski. Nie zapominajmy, że czołowe drużyny (w końcu tylko takie grają w pucharach) na każdy mecz - czy to ligowy, czy pucharowy - podróżują samolotem. Jaka więc różnica, czy podróż będzie trwała 2 godziny na mecz ligowy, czy 4 na spotkanie w Champions League? Komfortowa podróż, najbardziej luksusowe hotele i najlepsza możliwa regeneracja - to wszystko sprawia, że europejskie wojaże nie odbijają się klubom taką czkawką, jak było to jeszcze kilkanaście lat temu.

Faworyt wysoko pokona outsidera

Lider podejmuje na własnym terenie ligowego outsidera, drużynę okupującą ostatnie miejsce w ligowej tabeli? Z pewnością będzie pogrom, a wynik zakręci się koło 5:0! Tak sądzi wielu mniej doświadczonych adeptów sztuki bukmacherskiej. Niestety, często nie mają oni racji, a ich starsi koledzy po fachu doskonale wiedzą, że takie mecze omija się szerokim łukiem, gdyż znalezienie w nich value graniczy zazwyczaj z cudem. Czemu tak się dzieje? Z bardzo prostej przyczyny.

Wierzcie nam lub nie, ale ogromny procent osób typujących wyniki wydarzeń sportowych to totalni amatorzy, którzy wprost kochają takie “okazje”, a maksymalnym kursem jaki kiedykolwiek postawili było 1.35 - dla nich takie pojęcia jak yield lub value to czarna magia. I właśnie oni, im bliżej pierwszego gwizdka, stawiają coraz więcej zakładów na wspomniany przez nas wcześniej mecz, typując - jakżeby inaczej - pewną wygraną faworyta. Spadki kursów są kolosalne, a opłacalność takiego zakładu jest bliska zeru.

Tymczasem po tylu latach w branży bukmacherskiej nauczyliśmy się już (nie ukrywamy, że również na błędach), że faworytom rzadko chce się grać ze słabeuszami i po prostu chcieliby mieć ten mecz za sobą. Patrząc na kolosalną różnicę w notowaniach bukmacherów, zdecydowany lider niezwykle rzadko rozbija drużynę z dna tabeli, częściej takie mecze kończą się pewnym, aczkolwiek niewysokim zwycięstwem faworyta lub niespodzianką. Po tylu latach w branży bukmacherskiej jedno możemy Wam powiedzieć - mecze lidera z ostatnią drużyną w tabeli omijajcie szerokim łukiem!

Udostępnij:
FacebookTwitter

Komentarze

Avatar

Eksperci znajdą się wszędzie , w każdej lidze i w każdej dyscyplinie. Większość z nich odcina się po tym co mówili zawsze zakończeniu spotkania. Najlepszymi ekspertami są ci co nikomu nie radzą ( niekoniecznie ci którzy się po prostu nie znają ) i swoje przemyślenia zostawiają tylko i wyłącznie dla siebie

Avatar

chcecie posłuchać mitów nt piłki nożnej? Wybierzcie się w niedzielę na mecz bklasy. Takich fachowców jak tam nie ma nigdzie indziej. Byłem kilka razy i pękałem ze śmiechu. A lsita obelg na m2 jest tak ogromna, że dziwie sie tym chlopakom że chce im się grać na tych wioskach

Avatar

najlepszym typerem był Górski: abo wygramy, abo przegramy! Pewniaczek

Avatar

największe mity powstają w naszej ekstraklasie. Jedziemy na trudny teren do Niecieczy. Przeciwnik zawiesił wysoko poprzeczkę. Mamy sporo materiału do analizy po porażce. Trzeba wyciągnąć wnioski. Gra się tak jak przeciwnik pozwala. Chyba żadna liga nie generuje takiej liczby głupot jakie wygadują nasi piłkarze

Napisz nowy komentarz

The content of this field is kept private and will not be shown publicly.

Restricted HTML

  • Allowed HTML tags: <a href hreflang> <em> <strong> <cite> <blockquote cite> <code> <ul type> <ol start type> <li> <dl> <dt> <dd> <h2 id> <h3 id> <h4 id> <h5 id> <h6 id>
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
Bonusy i promocje bukmacherskie

Bonusy Bukmacherskie

Przedstawiamy Wam aktualne, wybrane bonusy bukmacherskie oferowane przez bukmacherów online. Aby dowiedzieć się więcej o bonusach, odwiedź nasz poradnik bonusowy.

Polecani bukmacherzy internetowi

Polecani bukmacherzy internetowi

Darmowe typy

Darmowe typy bukmacherskie

W tym miejscu znajdziecie zawsze darmowe typy bukmacherskie, starannie wyselekcjonowane przez współpracujących z nami profesjonalnych typerów.

Aktualne darmowe typy
SINGLE
Stawka: 5/10
piłka nożna Hannover - Bayern Munich
Rodzaj typu: First half Bayern AH (-0,75) | Kurs: 1.88 9/10
SINGLE
Stawka: 7/10
piłka nożna Król strzelców Bundesligi
Rodzaj typu: Robert Lewandowski | Kurs: 1.75 3/4